
Nasz syn urodził się 25.11.2009 jako zdrowiutki chłopczyk.
Nagle, z niewyjaśnionych do dzisiaj przyczyn, w 4 dobie życia przestał oddychać
i zapadł w śpiączkę, z której do dzisiaj się nie wybudził.
Codziennie, ze wszystkich sił, staramy się wybudzić Konradka.
To jest powolny i żmudny proces, na który potrzeba ogromnych środków finansowych, by zakończył się sukcesem.
Dlatego apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc, zarówno materialną, jak i każdą inną.
Z góry dziękujemy!!!
Rodzice Konrada -
Monika i Adrian Chrzanowscy
